Larpy musicalowe

Większość z nas widziała w życiu choć jeden musical: Jesus Christ Super Star, Rocky Horror Picture Show, Hair, Cats, Rent, Yellow Submarine, Król Lew, Grease… można by mnożyć bez końca. Czy wyobrażacie sobie jednak larpa opartego o ten gatunek sceniczny? Takiego, w którym gracze tańczyliby, śpiewali (tudzież udawali śpiew przy puszczonej z play-backu muzyce) podczas zabawy, jednocześnie skupiając się na fabule,  zadaniach i wątkach?

Czym jest musical?
Na początek warto zadać sobie pytanie, czym właściwie jest gatunek, na którym oparty zostanie nasz przyszły larpowy pomysł. Okaże się to przydatne dla dalszych rozważań – oraz przy opisie larpa, który odbył się już w Krakowie na prawach eksperymentu i pokazał, że poprowadzenie gry zawierającej elementy musicalu jest możliwe.

„Musical – forma teatralna łącząca muzykę, piosenki, dialogi mówione i taniec. Ładunek emocjonalny dzieła – humor, patos, miłość, gniew – podobnie jak sama opowieść, jest wyrażany poprzez słowa, muzykę, ruch i techniczne aspekty przedstawienia, tworząc jedną, spójną całość. Od początków XX wieku produkcje teatru muzycznego są nazywane po prostu «musicalami». Wcześniejszą podobną do musicalu formą widowiska była extravaganza.”

Cytat pochodzi z Wikipedii i jest udostępniany na licencji Wikimedia Commons.

Najlepiej zapoznać się z tą formą teatralną poprzez obejrzenie chociaż jednego z wyżej wymienionych tytułów. Stworzono oczywiście znacznie więcej musicalów, więc każdy może znaleźć coś dla siebie; osobiście polecam zacząć od jednego z moich trzech ulubionych filmów: Rocky Horror Picture Show, Rent oraz Repo! The Genetic Opera.

Pierwszy larp musicalowy w Krakowie
Pomysł na przeprowadzenie eksperymentu z formami larpowymi narodził się na początku 2011 roku; pierwsza a zarazem udana próba odbyła się 20 maja. Repo! The Genetic Larp opierał się na bardzo prostym założeniu: każdej postaci przypisano jednorazową zdolność, której wykorzystanie wywierało duży wpływ na samą grę. By jej użyć, należało odegrać scenkę do odpowiedniego utworu muzycznego zaczerpniętego z musicalu Repo! The Genetic Opera, podczas której trzeba było udawać, że się śpiewa (choć niektórzy śpiewali naprawdę), tańczyć czy wykonywać inne czynności, charakterystyczne dla danych postaci z filmowego pierwowzoru. Inni gracze włączali się do wykonania, zwłaszcza jeśli wymagała tego określona scena. Każdy miał czas, by przygotować się do owych scenek, gdyż otrzymał wcześniej informację o piosenkach, w których będzie występować.

Gracze Repo! The Genetic Larp

Larp Repo! wyszedł bardzo fajnie; ludzie bawili się dobrze, było sporo śmiechu i emocji. Same scenki nie przeszkadzały w skupieniu się na fabule i wątkach, a nawet okazały się bardzo dobrym ich uzupełnieniem. Recenzja owego wydarzenia pojawi się już wkrótce; tymczasem skupmy się na samej idei larpów musicalowych.

Larpy musicalowe – przygotowania i założenia
Gra tego typu stawia przede wszystkim na widowiskowość. Choć sama fabuła jest oczywiście ważną podstawą, przygotowując takiego larpa prowadzący powinien przede wszystkim skupić się na jego oprawie. Najważniejszą kwestią okazuje się odpowiednie nagłośnienie: w końcu muzyka ma tutaj znaczenie kluczowe. Należy wybrać utwory, które będą na larpie puszczane w momencie użycia zdolności; warto przygotować także muzykę bez wokalu, aby mogła lecieć w tle podczas normalnej gry – dla stworzenia odpowiedniego nastroju. Na larpie, gdzie tak ważna jest oprawa, mile widziane są rekwizyty, które ułatwią graczom należycie wczuć się w klimat. Bez tego mogą oni okazać się nadmiernie skrępowani podczas odgrywania scen muzycznych – dlatego trzeba pomyśleć o takim miejscu do gry, gdzie nie przeszkodzą nam żadni przypadkowi gapie.

Zydrate i pistolety

Sam scenariusz nie powinien być zbyt skomplikowany. Warto zwrócić uwagę, że scenki muzyczne zajmą dużą ilość czasu, oczywiście w zależności od długości utworów: przeciętnie 10 graczy będzie potrzebowało na nie około 30–40 minut. Jeżeli dodamy do tego czas potrzebny graczom na zwykłe snucie intryg i prowadzenie rozmów, można założyć, że larp do najkrótszych należeć nie będzie. Przeciętnie w larpach bierze udział około 20 graczy, więc same scenki zajmą co najmniej godzinę. O tym wszystkim też trzeba pamiętać, przygotowując scenariusz.

Choć to może wydawać się krzywdzące, warto zapraszać na ten typ larpów graczy doświadczonych i bardziej śmiałych. Wskazówka ta nie stanowi jednak reguły. Na pierwszym krakowskim larpie musicalowym mieliśmy jednego początkującego gracza, który bardzo pozytywnie zaskoczył nas swoim przygotowaniem i zaangażowaniem.

Co ważne: graczom trzeba bardzo dokładnie wyjaśnić zasady gry oraz dać im odpowiedni czas na przygotowanie się do swoich piosenek – według mnie przynajmniej tydzień. Jeżeli larp jest tworzony na podstawie istniejącego musicalu (co bardzo ułatwia dobór piosenek), powinno się zadbać, aby każdy obowiązkowo obejrzał film lub nagranie. Umiejętności postaci trzeba wybrać i opisać tak, by pomagały w rozwoju fabuły i nakręcały ją – dobrze ograniczyć zdolności ofensywne. Warto również przy każdej z nich określić limit czasowy, w którym może ona – albo musi – być użyta. Poniżej daję przykład takiej zdolności:

Zydrate Anathomy
→ duet z Amber (wstawki Shilo)

Kiedy? W dowolnym momencie podczas pierwszej części larpa. Za obopólną zgodą – Twoją i Amber. Jeżeli MG ogłosi, że za kwadrans zacznie się druga część, możesz wymusić zaśpiewanie tej piosenki.
Wpływ: Przed piosenką MG powie, że każdy, kto otrzyma od Ciebie Zydrate, musi je przyjąć. Podczas scenki możesz więc wręczyć po jednej sztuce komukolwiek zechcesz. Musisz obowiązkowo wstrzyknąć dawkę Amber, robiąc to najlepiej w jak najbardziej seksowny sposób.
Uwaga! Pamiętaj, że danie komuś Zydrate’u poza piosenką jest ryzykowne. Fabularnie od razu odstrzeliwuje Cię policja. Dlatego zbierz wszystkie zlecenia, nim odegrasz Zydrate Anathomy.

Kolejny krok stanowi określenie zasad wszelakich interakcji poza scenkami muzycznymi: mowa tu przede wszystkim o walce. Poleca się, by starcia ograniczyć do minimum, ponieważ te najczęściej kończą się zgonem lub innym rodzajem wykluczenia postaci z gry, a to może spowodować, że gracz straci możliwość odegrania swojej partii – na czym ucierpi cały larp. Dlatego należy utrudnić graczom wyłączanie się nawzajem z gry: albo przez zasady mechaniczne, albo przez stworzenie odpowiednich warunków fabularnych. Na Repo! The Genetic Larp nie dość, że sam atak wymagał od gracza odegrania kilkuminutowej scenki, to jeszcze fabularnie wydarzenia obserwowała publiczność (akcja toczyła się wszak w operze) – co pozostawiałoby przecież dużo niewygodnych świadków…

Na pierwszym planie Amber i Graverobber, w tle Blind Mag

Na oddzielny akapit zasługuje kwestia doboru tematu oraz settingu larpa musicalowego. Mimo że Repo! został stworzony na podstawie musicalu i wydawałoby się, że w ten sposób najłatwiej przygotować grę oraz scenariusz, można przecież taką grę przygotować w odmienny sposób. Fabuła nie musi być powiązana z żadnym filmem, a wykorzystane piosenki mogą mieć różne źródło. Wszystko zależy od twórcy: to on wybierze klimat, setting oraz takie utwory, które będą do niego pasowały. Macie ochotę na musical Vampire: the Masquarade? Naprawdę da się to zrobić! Wszystko zależy od pomysłowości. Tak samo nie powinno nastręczać trudności przygotowanie larpa, który będzie wykorzystywał nastrój oraz piosenki z konkretnego filmu, ale sama fabuła nie będzie z nim w żaden sposób związana.

Poprowadzenie larpa w praktyce
Na większości larpów, kiedy gra już się zacznie, obowiązki prowadzącego ograniczają się do kontrolowania przebiegu rozgrywki oraz „sędziowania”. Tutaj niewiele się to różni – dochodzi jedynie pilnowanie muzyki. Mile widziane jednak, by MG wystąpił choć w jednej scence, nawet jako „element tła”, niekoniecznie jako główny wykonawca – to stanowczo podnosi morale graczy.

Shilo i Blind Mag

W najbliższej przyszłości
Na początek roku 2012 były planowane są dwa larpy musicalowe:  Okrutny Maharadża i Magiczny Sitar oraz Koty: Mruczanka z Krainy Snów. Mamy nadzieje, że będzie pojawiało się coraz więcej tego typu przedsięwzięć.

  1. Genialny pomysł…nie wiem jak mógł mnie ominąć larp musicalowy ;( Sam pomysł tak mi się spodobał że chyba zrobię sobie nocke musicalową ;p Cieszę się że są takiego typu pomysły :) Również jako tancerz i choreograf jestem pozytywnie poruszony, gdyż zawsze chciałem zrobić choreografie do musicalu. Pozdrawiam larpowiczów i życzę aby ten gatunek larpowy rozwijał się(tak jak i inne oczywiście) ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *