W cieniu Drakenhofu XX: Wiosna Wiary

Nastała wiosna. Kiedy surowa zima ustąpiła, a drogi wyłoniły się spod śniegów, Sylvania zaczęła wracać do życia. Przybyły pierwsze statki z towarami, trakty zapełniły się wędrowcami, a mury miasta Waldenhof otworzono. Baronia przetrwała zimie, dzięki mądremu zarządzaniu przez nowego gubernatora miasta, jak i rozsądne rządy regenckie. Kiedy jednak kraina stała się znów przejezdna, na scenę wkroczyła szlachta, snując nowe intrygi i spory, które miały wpłynąć na losy Sylvanii…

Autor: Michał „Samalai” Ladra
Gdzie: Klub Imaginarium, ul. Dietla Józefa 64
Kiedy: 15 listopada 2015, 16:00
Składka: symboliczne 2 zł
Realia: Warhammer Fantasy Role Play (Inspirowane Grą o Tron oraz odrobinę Wiedźminem)
Klimat: intrygi
Miejsce akcji: Zamek w Waldenhof
Mechanika: DKWDDK
Zapisy: drakenhof@larpownia.pl

Grupa na facebooku
Wydarzenie na facebooku

Strona dramy

Zapowiedź:
Zima była już za nami. Chociaż ta należała do jednej z najbardziej srogich z tych, które pamiętają najstarsze pokolenie, utrudniając podróże nawet między najbliższymi włościami. Drogi zniknęły pod grubą warstwą śniegu, a handel w krainie praktycznie zamarł. Gdyby nie rozsądni zarządcy i kilka mądrych rozporządzeń Sylvańskiej szlachty, w kraju zapanowałby dotkliwy głód – chociaż i tak nie udało uniknąć się go w pełni.

Po udanym zamachu na Kristoffa von Fenwarta, żyzna dolina Siru oraz Templi została podzielona między szlachtę z rodów Teifelów, Kettlerów, Tierów oraz Zakonu Kruka. Chociaż przez lata delta była w rękach wymarłego już rodu Kasslerów, dzisiaj spichlerz Sylvanii jest jawnie podzielony. Biorąc pod uwagę, że jeszcze o ziemie te może spierać się ród Ottingenów, w postaci pani Alice, małżonki Sigmunta von Teufela – można spodziewać się konfliktu, który może spowodować głód, na który Baronia nie jest gotowa.

Dodatkowo, zaginął w Zaplątanym Lesie Heros, a ostatnie słowa, które ponoć wypowiedział, mówiły o białym, śnieżnym wilku. Stało się to jeszcze za czasu mroźnej zimy, a wielu plotkuje, że mężczyzna z pewnością nie jest już żywy.

Zamek Drakenhof został odbity oraz oczyszczony. Trudno jednak na ten moment rzec, czy jest to tylko chwilowe rozwiązanie problemu. Prawdę jest przecież, że nie pojmano, ani nie zgładzono wampira Siegfrieda z rodu Carsteinów, który rozpoczął odnawianie ponurej twierdzy. Niemniej, w obrębie murów miał teraz stacjonować niewielki oddział rycerstwa Morra.

Rany poniesione przez Esther von Trautzen, w połączeniu ze srogą zimą, zakończyły żywot ostatniej z tego znakomitego rodu. Kapelan Rafael Di Alderazzi osobiście poprowadził rytuały pogrzebowe, kiedy to nie było możliwości poprosić o posługę kapłanów Morra, znajdujących się z dala od odciętego od świata Leichebergu. W Baronii, śmierć równie przychodzi od miecza czy noża, jak i od zakażenia czy choroby. Kiedy śniegi zeszły, kapłan Myrmidii, w towarzystwie kilku rycerzy zakonnych, ruszył do Waldenhof by zanieść nowinę, oraz powiadomić o zmianach, jakich będzie musiał dokonać zakon. Być może informacja ta zostanie podana do wiedzy wszystkich właśnie tego wieczora, kiedy szlachta miała zebrać się na zamku po raz pierwszy po srogiej zimie.

Niepokojące wydarzenia działy się również na ziemiach Swartzhafów. Z początku, rozeszła się na mniej zasypanym śniegiem zachodzie wieść, jakoby pan Franz zaginął bez śladu. Chociaż plotkowano, że widziano go oddalającego się do Lasu Ghouli, posłani tam przez jego żonę myśliwi nie byli w stanie go odnaleźć. Co gorsza, większość z nich nie wróciła, a jeden z łowczych posiwiał oraz postradał zmysły. Wydawało się już, że Aiedail zostanie wdową, kiedy wraz z pojawieniem się przebiśniegów powrócił baronet Franz… wprowadzając cały swój dwór w przerażenie. Wkrótce cała Sylvania miała dowiedzieć się, co tak bardzo zmroziło mieszkańców Swartzhaffen. Słyszano tylko pogłoski, jakoby na zachodzie urządzono wielkie święto ku czci Taala i Rhyi, a samego suwerena uznano za wybrańca.

Emma von Swartzhaf, dzisiaj już nosząca nazwisko von Tier oraz dziecię Wielkiego Sędziego, wyjechała do miasta, nie będąc jeszcze świadomą powrotu brata. Zarazem, kontrowersje wokół jej osoby wiąże fakt, iż rytuały ślubne wzięto w obrządku Starej Wiary.

Co do samego kultu Farkasistenno, z dalekiego zachodu, z ziem Stirlandu, przybyły do krainy bardzo niepokojące wieści. Pierwszy raz napomniano o nich w karczmie w Eisigfurcie, a słowa te wypowiedział rycerz zakonu Pantery, przysłany tutaj z Wurtad. Czy prawdą miało być, że tutejsi wyznawcy Starej Wiary mieliby stracić swoją przewodniczkę duchową, Zieloną Panią? Wrażenie niepokoju tym bardziej wzrasta, iż oddział Sigmarytów niosących smutną nowinę wydaje się przerażająco duży. Czyżby Imperium postanowiło w końcu zrobić porządek z nielegalnym kultem? Podkreśla to fakt, iż na ziemię Sylvanii przybyć ma młoda, acz wyjątkowo oddana Rhyi kapłanka z Imperium. Trudno powiedzieć, co przyniosą najbliższe dni.

Dla wyznawców Wilczycy to nie jedyne złe wieści…. brak również konkretnych informacji na temat tego, co działo się w niemal świętym dla nich Hundham. Chociaż widziano młodego Wulfa w mieście, z jego rodowej siedziby nie docierają do stolicy żadne wieści, a jego ojciec, dawny przyjaciel Beatrix von Walden, nie zjawił się jak dotąd w Waldenhof. Być może, kiedy dojdzie do konfrontacji między młodym paniczem, a przybywającym z Wurtbadu Kosmą von Falkenbergiem, szlachta Sylvanii dowie się więcej o sytuacji Moniki von Hund oraz całego jej rodu.

Inne zmiany możemy wyparzyć w pobliskim stolicy Thyrnau, chociaż pozornie nie wydają się one wielkie. Pani Aurelia urodziła bliźniaki, które przykuły jej życie do domu, uniemożliwiając chwilowo uczestnictwa w życiu polityki Sylvanii. Sytuacja robi się jednak nieco napięta, jeżeli zwrócić uwagę na to, że jej mąż, Iszko, praktycznie nie bywa przy żonie. Widuje się go raczej w Egling, ale nawet nie w samym mieście – lecz w towarzystwie oddanych mu flisaków. Mówi się, przed zimą, w trakcie wydarzeń związanych z pochówkiem Gelfrada, doszło do jakiś niepokojących zdarzeń. Nikt jednak nie wie nic więcej, a brak ów szlachty w mieście potęguje uczucie niewiedzy i tajemnicy.

Zaskakująco potoczyła się również historia Liadne von Hullau, która to poślubiła syna Bernadette von Brandt. Stadnina została przekazana w ręce rodziny, chociaż sama szlachcianka nie opuściła Thyrnau i dalej zajmuje się zarządzaniem hodowlą, wraz ze swoim małżonkiem. Oboje jednak odcięli się od życia miasta, podobnie zresztą jak Hullauowie. Nie w sposób dowiedzieć się co się dzieje w osadzie, nie odwiedzając jej osobiście.

Faktem stało się również to, iż odnaleziono kilka stronic Czarnej Księgi, o której ostatnimi czasy głośno było w Baronii. Ponoć szczególną ilość kart odnalazły siostry zakonne Shallyi, które zaraz przekazały zapiski do stolicy. Nikt jednak nie ma pewności, w kogo ręce trafiły.

W Waldenhof, mimo usilnych starań nowych zarządców oraz gubernatora, Caldvyna von Tiera (mianowanego przez regenta) – drugiego miesiąca zaczęło brakować zapasów. Otworzono jednak magazyny prywatne, w tym te należące do Tilei, co pomogło uratować sytuację aż do ustania mrozów. Kiedy ze Stiru zeszedł lód, do miasta przybyły dostawy. Trudno rzec, komu należy być wdzięcznym za sprawne poradzenie sobie w dobie kryzysu, imiona regenta oraz namiestnika z pewnością jednak zostaną zapamiętana.

Kiedy ustała zima, wszyscy mieli okazję zobaczyć, jak zamek w Waldenhof ożywa. Przybyły pierwsze statki z zaopatrzeniem, ratując sytuację w mieście, a wiele karczm (jak i też Dwór Nocy) ogłosiło huczne biesiady, zwiastujące początek radosnej wiosny oraz koniec głodu. Brandtowie zaś ogłosili wszech i wobec, że równo za miesiąc, odbędzie się na zamku turniej rycerski, który ma nie tylko uczcić koniec mrozów, ale i urodziny Bernadette von Brandt, co miałoby również podkreślić nową pozycję ich rodu. Nadto, do stolicy, przybyła młoda córka Theodora, dziewczyna o dźwięcznym imieniu Raissa. Czyżby rodzina miała w planie wydać ją za mąż?

Oczywiście, władza regencka nie będzie trwała wiecznie i raczej nigdy nie zakładano, że tak właśnie będzie. Przybycie Kosmy von Falkenberga oraz rycerstwa zakonu Pantery miały zwiastować, iż Sylvanię czeka kolejna próba wybrania barona, który silną ręką zaprowadzi porządek na tych niespokojnych ziemiach.

Zmieniła się również sytuacja Koterii, które przed zimą niezbyt podkreśliły swoje wpływy na dworze, głównie z racji słabej władzy na zamku oraz braku dworu. Czy poczynania Brandtów miały zmienić i tą sytuację?

Ossenbachowie również wyszli z cienia, w którym pozostawali przez niemal pół roku przed nadejściem zimy. Głośno mówiono, że w towarzystwie licznej świty Gerda von Ossenbach zamierzała odwiedzić Waldenhof. Biorąc pod uwagę, że jeszcze niedawno była jednym z kandydatów do tronu Sylvanii, można spodziewać się, że zamierza wykorzystać fakt, iż jej główny konkurent został zamordowany.

Co ważne, ziemie rodu reki została oddana w ręce namiestników. Arnulf, wuj Zygfryda oraz Gerdy otrzymał władzę w Egling, Vanhaldeni przejęli kontrolę nad swoją rodzimą osadą, Drugethowie zaś zaczęli zarządzać w pełni nad Mikalsdorfem. Trudno powiedzieć, czemu zapadła ta decyzja. Wiadomo jednak, że decentralizacja na pewno zmieni politykę Wielkiego Rodu.

Co interesujące, a zarazem niepokojące dla niektórych, wraz z Ossenbachami, jakby stanowiąc ich świtę, przybywa do miasta Andreas wraz ze swoją liczną świtą córek. Kilka wieczorów wcześniej, starszy mężczyzna, pijąc wraz z towarzyszami oraz przypadkowymi gośćmi zapowiedział, że nadszedł czas, by ród Fenstermacherów bardziej zaistniał na scenie Sylvanii.

Oto nadchodzi pierwsze po zimie spotkanie na zamku Waldenhof. Pewne jest, że to właśnie ten wieczór określi, jak będzie wyglądała sytuacja towarzyska oraz polityczna Sylvanii, aż do nastania kolejnej zimy. Bardziej znaczące jest jednak to, że nastąpią ogromne zmiany w życiu religijnym. Jeżeli po raz kolejny zakończy się to wojną domową, czy społeczeństwo da radę podnieść się po raz kolejny? Zapowiadają się niespokojne czasy.

Niech Sigmar ma nas w swojej opiece.

Informacje:
W niedzielę będę siedział w lokalu od godziny 10:00, więc każdy może przyjść, aby dogadać ze mną postać, wątki, ekonomię własną, czy przedyskutować plany na kolejny sezon, który chce mocno ruszyć z kopyta;

Dodatkowo, została uzupełniona lista graczy wedle mojej wiedzy (bo zawsze ktoś coś mógł mi nie powiedzieć) – gdyby jednak było tam coś nieaktualnego, bardzo proszę o kontakt. System ekonomiczny ruszy w pełni, jak uporam się z ważniejszymi sprawami związanymi z otarciem lokalu.

Chcesz zagrać?
Do dramy można dołączyć w każdym momencie, wystarczy wysłać swoje zgłoszenie na adres mailowy: drakenhof@larpownia.pl. Zasady tworzenia postaci są opisane tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *