Kraków by Night: Hejnał Nocy XXIX

 

Podtytuł: Obfite Plony

Kraków to przeklęte miasto, gdzie nawet Rodzina błądzi w mroku tajemnic i rzeczy niezwykłych. Stare ulice wydają się tętnić własnym życiem, zupełnie jakby posiadały duszę. To miasto kontrastów. Puby i akademiki pełne młodych ludzi, czczących nowoczesne wartości a potem ginących w wyścigu szczurów. Obok nich żyje starzejące się konserwatywne pokolenie, nie rozumiejące pośpiechu i zawsze znajdujące czas na herbatę. Pogańskie rytuały na kopcu Kraka obok pełnych wiernych kościołów katolickich. Wyludniony z Żydowskiej społeczności Kazimierz. Kraków – Miasto Umarłych Królów. Czy jesteś gotów doświadczyć tutaj swojego Requiem?

Autor: Michał „Samalai” Ladra, Agnieszka Pokrzywka
Gdzie: Zalew Bagry
Kiedy: 15 czerwca (sobota), 20:00 (zbieramy się od 18:oo)*
Realia: Wampir: Requiem, Kraków
Klimat: Danse Macabre, Mistycyzm/Legendy
Mechanika: Mind’s Eye Theatre
Zapisy: krakowbynight@larpownia.pl

Składka: 5 zł

Facebook: odwiedź wydarzenie
Strona projektu: odwiedź

Zapowiedź:
Noc z 15 na 16 czerwca wydaje się mieć niezwykłe znaczenie, które nadaje mu moc. Tego bowiem dnia, dawni Słowianie, a dzisiaj rodzimowiercy świętują Świętowita Letniego, uroczystość, podczas której wznosi się modły o obfite plony. Jakby podskórnie, ludzie odbierali dzisiejsze czasy emocjonalnego marazmu jako formę suszy; spowodowało to, że w social mediach wydarzenie zorganizowane przez krakowski krąg druidów osiągało niezwykłe rekordy popularności. Odbywający się pod kopcem Kościuszki ewent ma być tak duży, że zainteresowały się nim władze miasta i poinformowały, że wyślą w tamten teren patrole policji, które miały zadbać o bezpieczeństwo uczestników. Wszystko po to, aby młodzi ludzie mogli w spokoju bawić się oraz oddać szacunek dawnym, przedchrześcijańskim tradycjom – o czym mocno huczy się mediach. Czyżby wiara śmiertelnych miała ostatecznie wyrwać miasto z marazmu? 

Ponoć popłynęły przy tym pieniądze od anonimowego sponsora, który zadbał o udostępnienie rodzimowiercom okolicy, w tym pobliskiej restauracji oraz innych, zazwyczaj płatnych obiektów na terenie.

Rodziło się przy tym pytanie, czemu nie wybrano zwyczajowo, jak zawsze podczas neopogańskich rytuałów, kopca Kraka. Według słów jednego z arcykapłanów krakowskiego kręgu druidycznego powodem była symbolika – ze wzniesienia bowiem widać pokaźną część miasta, czego nie można obserwować w tradycyjnym miejscu modłów. Biorąc pod uwagę, że rytuały miały uratować miasto od suszy, jak to ujęto, dodatkowym znaczeniem było odwołanie do bohatera narodowego, jakim był sam Kościuszko.

Wydarzenie okazało się przyciągnąć nadto przedstawicieli Rodziny Krakowa, jak i szerzej: Klubu Dżentelmenów kojarzonych z Hejnałem Nocy. Nie bez znaczenia jest oczywiście sam fakt, że tego samego dnia, poza spojrzeniem śmiertelnych, odbędą się inne rytuały, które będą miały miejsce ponoć z inicjatywy samego Nieumarłego Króla. Kapelan Miotu jak i Krąg Wiedźmy znaleźli sposób, aby uspokoić niepokornego Smoka i ponownie zamknąć go w grocie, albowiem to właśnie jego pozostawanie na wolności miało tak destrukcyjny wpływ na miasto, co ostatecznie sprowadziło na nieumarłych głód. Tego samego dnia również, miał zostać wykonany wyrok na Adalbertusie, co oczywiście również przykuwało uwagę Rodziny – na ironię, dokładnie 16 czerwca został zamordowany Kazimierz Tarnowski. Czy to przypadek?

Odbywające się w tej samej przestrzeni, w Forcie nr 2, rytuały rodzimowiercze bez trudu otworzyły Spokrewnionym dostęp do dziejących się tam wydarzeń; co dla wielu jest szczególnie intrygujące, bacząc na fakt, że zazwyczaj Zwierzyniec nie jest dla nich dostępny z racji obecności tam wilkołaków. Tym razem jednak dostarczono oficjalne zapewnienie, że na czas trwania tej nocy zawieszono obietnicę łowów na każdym z wampirów, który wkroczy na ziemię Przegorzał. W liście podparto tą decyzję słowami, że rytuały, które planują nieumarli mają wyjść na korzyść wszystkim, którzy żywią się na terenie Krakowa – co dotyczyło również Uratha.

~ ~ ~

Najgłośniejszym, krakowskim wydarzeniem czerwca z pewnością został Liban OFF Festival, do którego niemal natychmiast przykleiły się określenia: kontrowersyjny, obrazoburczy i organizowany na szybko. Podczas imprezy, która odbyła się w miejscu pamięci holokaustu, niemal na nagrobkach zabitych tam żydów, zagrały zespoły o charakterze nazistowskim. Ponoć policja zainteresowała się już tą sprawą, bacząc na fakt, iż propagowanie tej zbrodniczej ideologii jest w Polsce zakazane. Nie pomógł fakt, iż na samym końcu wyświetlono banner, informujący, ze cała impreza miała charakter ku pamięci i czci ofiar obozu pracy w Libanie. Sprawa jednak dopiero ruszyła, przez co też nie ma zbyt wielu informacji w mediach na temat szczegółów śledztwa. Być może te wyjdą wkrótce.

Dodatkową kontrowersją było to, że odpalono podczas niego pokaz fajerwerków, która w ważnym momencie imprezy wystraszyła sporą część widzów, którzy myśleli, że jest to zamach bombowy.

Ciekawych wydarzeń było jednak więcej. Jednym z pierwszych, o których warto wspomnieć był dość tajemniczy pożar do którego doszło na Rybitwach. Z powodu eksplozji łatwopalnych materiałów, jakie znajdowały się na terenie tamtejszej budowy, spłonęły budynki należące do N-Corporation. Trwa śledztwo w tej sprawie, albowiem policja nie wyklucza celowego sabotażu na tle przemysłowym.

Doszło też do porwania przeora klasztoru Bernardynów na Stradomiu, czym również zajmuje się policja.

Interesującym faktem jest również to, że dopuszczono się niezwykle bezczelnego ataku na Areszt Śledczy na Podgórzu. Wedle informacji, jakie podał rzecznik prasowy policji, nikt podczas napaści nie zginął, ani też nikt z przetrzymywanych nie uciekł. Niezależne media jednak zwróciły uwagę na to, że tej nocy (miało to miejsce 10 czerwca) w areszcie znajdowało się podejrzanie niewielu funkcjonariuszy, a nadto ponoć wysiadł w trakcie system monitoringu, chociaż obu faktom policja formalnie zaprzecza. Rodzi się przy tym wiele pytań, albowiem to już kolejna śmiała akcja działających na terenie miasta grup przestępczych.

W kontekście powyższych zdarzeń, niemal zniknęła informacja, jaka również pojawiła się w prawicowych mediach – która dla poniektórych mogłaby być ciekawa. Dotyczyła ona pewnego procederu, wedle którego polscy hrabowie w XIX wieku wykupowali długi zachodniej szlachty i dostawali w zamian francuskie szlachcianki. Informacja rozeszła się w pewnych kręgach przez swoją kontrowersyjność i z pewnością każda osoba zainteresowana, mogłaby zdobyć odpowiednie numery w prasie, aby bardziej wczytać się w temat.

~ ~ ~

Nadto, członkowie Krakowskiej Rodziny otrzymują słodziaśne życzenia, na ociekającej cukrem papeterii. Do każdej koperty dołączony jest duży, czerwony lizak w kształcie serca (w środku). Oczywiście, ten osobliwy prezent był przekazywany przez obsługę Elizjum w przeciągu ostatniego tygodnia.

Uwagi i logistyka:

  • Wyjątkowo, będziemy grać nad Bagrami, a nie w oberży „Pod Pijanym Elfem”. Z tego też powodu (jak i kwestii, kiedy realnie zapada zmrok), przewidujemy dwugodzinny czas na zbiórkę. Będziecie mieli czas się przebrać, pomóc nam nazbierać drewna i rozpalić ognisko, rozłożyć koce, rekwizyty czy też zamaskować rzeczy nieklimatyczne.
  • Po larpie oczywiście planowane siedzenie przy ognisku i inne atrakcje afterowe.
  • XXIX odsłona opowiada o wyjątkowym wydarzeniu, a więc tym razem dochodzi do spotkania Rodziny. Wszystko macie wyżej ujęte w zapowiedzi.
  • Gazeta „Kraków by Night” dociera do knajp, nie na kopce (sic!); dlatego też na tej odsłonie nie będzie następnego wydania. Wszystkie wiadomości medialne staraliśmy się zamieścić w powyższej zapowiedzi.
  • Gra zaczyna się wraz ze zmrokiem. Śmiertelni będą mieli możliwość zacząć nieco wcześniej (planowo, 20:00)

Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *