Kraków by Night: Hejnał Nocy XXX

 

Podtytuł: Bogate Pastwiska

Kraków to przeklęte miasto, gdzie nawet Rodzina błądzi w mroku tajemnic i rzeczy niezwykłych. Stare ulice wydają się tętnić własnym życiem, zupełnie jakby posiadały duszę. To miasto kontrastów. Puby i akademiki pełne młodych ludzi, czczących nowoczesne wartości a potem ginących w wyścigu szczurów. Obok nich żyje starzejące się konserwatywne pokolenie, nie rozumiejące pośpiechu i zawsze znajdujące czas na herbatę. Pogańskie rytuały na kopcu Kraka obok pełnych wiernych kościołów katolickich. Wyludniony z Żydowskiej społeczności Kazimierz. Kraków – Miasto Umarłych Królów. Czy jesteś gotów doświadczyć tutaj swojego Requiem?

Autor: Michał „Samalai” Ladra, Agnieszka Ladra
Gdzie: Pod Pijanym Elfem, ul. Brzozowa 4.
Kiedy: 19 października (sobota), 19:00 (zbieramy się od 18:oo)*
Realia: Wampir: Requiem, Kraków
Klimat: Danse Macabre, Mistycyzm/Legendy
Mechanika: Mind’s Eye Theatre
Zapisy: krakowbynight@larpownia.pl

Składka: 5 zł

Facebook: odwiedź wydarzenie
Strona projektu: odwiedź

Hejnał Nocy IV Sezon – Wprowadzenie:
Są wśród nas tacy, którzy uważają się za stąpających wśród mroków nocy bogów. Obdarzeni mocami, które marzą się śmiertelnikom stajemy się nie raz władcami ich umysłów i dusz. Czy ktoś mógłby nas powstrzymać?

Nawet my jednak orientujemy się, że nie raz stajemy naprzeciw grozie i tajemnicom dla nas niepojętym, niczym nie różniąc się wtedy od dzieci bojących się potwora spod łóżka. Namacalnego i stanowiącego prawdziwe zagrożenie – mogącego zgasić naszą nieśmiertelność.

Czasem też nasze trzody okazują się potężniejsze i sprytniejsze, niż to przewidzieliśmy, zmuszając wilki do ucieczki w krwawej obławie. Wtedy, jak nigdy, odczuwamy, że żyjemy tak naprawdę tylko echem żywych, częściej podlegając ich prądom i rewolucjom, niż samemu wywierając na nich wpływ.

Kraków. Miasto Tajemnic.

Dumnie poruszamy sznurkami naszych własnych intryg, ignorując cień Wawelu, przypominający nam, że jesteśmy tu tylko z łaski Króla – władcy miasta, który nawet nie kwapi się, aby pokazać się swoim poddanym. Czy jednak ktoś ośmieliłby się mu przeciwstawić? Czy ktoś odważyłby się na nowo obudzić smoka?

Całożerca został ułożony do snu przez Miot Olofaga oraz Dzieci Wandy, co zażegnało długotrwały okres głodu i marazmu w mieście. Zaraz potem potoczył się cały szereg konsekwencji, spychający potomków Króla ze sceny. Nie oni mieli grać pierwsze skrzypce podczas zbliżającej się sztuki.

Z mroku wyłaniają się ręce śmiertelnych.

Wiedzą o nas – stało się to jasne wiosną 2019 roku. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Mafia, być może inni. Choć nikt nie odważyłby się podać tej informacji do wiadomości publicznej, z obawy przed ośmieszeniem, paniką czy jeszcze czymś innym, faktem jest, że posiadają wiedzę i z pewnością jej użyją. Czy będziemy na to gotowi? Czy wiemy, czego się obawiać? Dowiemy się tego już wkrótce.

Zapowiedź:
Noce były dłuższe. Lato przeminęło, a Rodzina znów mogła cieszyć się dłuższym czasem egzystowania. Danse Macabre zaczęło się na nowo. Decyzje i reformy Henryka Tarnowskiego wprowadziły nowy ład w mieście, które choć były ustawami na starą modłę, będą musiały sprostać próbie czasów współczesnych.

Zakończenie czasu marazmu było oddechem ulgi dla wszystkich. Trzody pojawiły się na ulicach, a myśliwi przestali chodzić głodni. Wieść o tym, że miasto odżyło rozeszła się po sąsiednich domenach, co jeszcze latem zaowocowało zjawiskiem, na który Rodzina Krakowa nie była do końca przygotowana  – migracją młodych Spokrewnionych na tereny domeny Króla.

Pierwszym interesującym wydarzeniem, do którego doszło pod koniec lipca, było wkroczenie na teren Krakowa nieznanej wcześniej koterii, która pochodziła z okolic Bielsko-Białej. Grupa, składająca się z piątki nieumarłych, była zogniskowana dookoła charyzmatycznej kapłanki Lancea Sanctum, przedstawiającej się krótko jako Maria . Zajęli oni Podgórze Duchackie i Prokocim, po około tygodniu lokalizując lokalną Rodzinę i przedstawiając się władzy. Pojawiły się plotki, że koteria zmagała się z obecnością przebywającego na terenie Płaszowa starego Gangrela. Nie wiadomo, czy za jego sprawką, czy też z innego powodu, słuch o grupie zaginął już na początku sierpnia. Ponoć próbowali nadto wkroczyć na tereny Łagiewnik, gdzie od miesięcy grasuje nieznany Rodzinie Spokrewniony.

W między czasie, jak udało się dowiedzieć, służby Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zniszczyły młodego, agresywnego wampira który kilka dni grasował w okolicach Nowego Kleparza. Rodzina jest pewna, że nie był to nikt ze stałych mieszkańców miasta. Równocześnie niemal Stanisław Killian zniszczył dwójkę buntowniczych dzieciaków, którzy wkroczyli na tereny Salwatora organizując dookoła siebie komórkę lucyferiańskich satanistów. Wtedy też do miasta przybyła przedstawicielka rodu Erdély, zasilając szeregi Smoczych Wrót Zakonu Ordo Drakul, pod przewodnictwem Stefana Kubiaka. Wspominając o nim, warto zarazem zaznaczyć, że wraz z sytuacją stworzenia podziału w jego Zgromadzeniu, z inicjatywy Anastasii, Błażeja, Marcela oraz Adriana wcześniejszej wspomniany utracił funkcję Wielkiego Żmija, a podpisani pod oficjalnym listem do Rodziny wyraźnie oddzielając swoją frakcję od tej, którą założył ich wcześniejszy polityczny lider.

Kolejne większe problemy z napływowymi Spokrewnionymi odbiły się echem pod koniec sierpnia. Nowa Huta została wtedy najechana przez nomadyczną koterię, która najprawdopodobniej przybyła z okolic Kielc. Składała się z jednego miotu Gangreli. Błażej Grzegrzółka otrzymał prawo do ostatecznego usunięcia ich, niemniej walka trwała prawie do końca września i zaowocowała kilkoma interwencjami policyjnymi w tamtym regionie. Ciekawostką jest fakt, że na terenie, który próbowali zająć (Wzgórza Krzesławickie) pojawiły się pierwsze symbole Kakofonii, od lat nie używane w mieście. Niedługo potem podobne znaki zaczęto widywać w innych częściach miasta. Zaczęto podejrzewać, że w mieście nowi nieumarli zaczęli się pojawiać częściej, niż Rodzina była w stanie to wykryć.

Pod koniec miesiąca obudziła się za to Konstancja Karolina Branicka, krakowska Daeva, która przed pójściem spać w ’43 pełniła rolę znanej i szanowanej Harpii. Dużym zaskoczeniem dla tej Spokrewnionej musiał być fakt, jak wiele się zmieniło w ciągu tych nie całych osiemdziesięciu lat oraz jak wiele nowych twarzy pojawiło się w Rodzinie. Mniej więcej w tym samym czasie bez śladu zniknął Stanisław Ossendowski oraz porucznik „Osa”. Podejrzewa się, że oboje mężczyźni udali się spać, albo wyjechali z miasta, zwracając jednak uwagę na wydarzenia ostatnich czasów bierze się również możliwość, że z jakiegoś powodu ponieśli śmierć ostateczną.

We wrześniu przybyła kolejna czwórka nieumarłych: Dymitr z klanu Daeva, Fiodor Wroński z klanu Daeva, Sofia Małek z klanu Mekhet oraz Lucjan z klanu Nosferatu.  Wszystkie te osoby przedstawiły się nowo wybranemu Sędziemu, Helmutowi Schlinge. Nie minął jednak miesiąc, kiedy Sofia oraz Lucjan przestali się kontaktować z Rodziną – jedyna plotka na ich temat dotyczyła obławy policyjnej, do której doszło na Salwatorze, które Sofia, dostojniczka Invictus, otrzymała jako oficjalne lenno. W przeciągu całego lata kilkukrotnie też pojawiali się w mieście Spokrewnieni, którzy spotkali się z władzą, nie zostali jednak zaakceptowani, a w konsekwencji grzecznie opuścili Krakowskie ziemie. Na początku tego miesiąca obudziła się też Anna Tarnowska, która przejęła obowiązki matriarchy rodu po tym, jak położył się spać Henryk Tarnowski. Wraz z komesem udał się na spoczynek Sobiesław.

Migracja to jednak nie koniec problemów oraz wieści, jakie okazały się istotne dla Spokrewnionych Krakowa. 

Najbardziej znaczącym wydarzeniem wydaje się zapowiedź pojawienia się w mieście Edwarda Erdély’ego, księcia Wieliczki, strażnika Kopalni i czarnoksiężnika Dzieci Wandy. Czy wcześniejsze pojawienie się jego krewnej było zapowiedzią ponownego zainteresowania wasali Króla Krakowem? Faktem jest, że przez ostatnie dziesięciolecia nie słyszano o nich, a ostatnim kontaktem była krótka wizyta księcia wraz z nowym potomkiem, w październiku 2017, którego pragnął przedstawić władzy. Właściwie, lokalna Rodzina wie o nich tyle, że powierzono im strzeżenie Wieliczki i tamtejszych kopalni. 

Plotki mówią, że wydarzyło się tam coś wyjątkowo niepokojącego.

Wiele dzieje się też w świecie śmiertelnych. Na wyjątkową uwagę zasługuje sytuacja w Kurii Krakowskiej. Arcybiskup Jędrzejewski wśród swoich licznych, kontrowersyjnych wypowiedzi na jednej ze swoich homilii powiedział słowa, które również uznano za niepokojące dla krakowskiej Rodziny:

W ciemności toczy się diabelska zaraza, kult lucyfera tak straszliwy, że modlitwy należałoby zamienić na ogień. Demony czczą pogańskie kulty na kopcach, a na katolickich cmentarzach oddaje się cześć szatanowi. Nie mogliśmy obawiać się bardziej przerażającej cywilizacji śmierci, która kryje się w cieniach miasta!

Jeżeli mowa o religii, warto zauważyć, że w mieście rzeczywiście, ostatnimi czasy zaczęło jawnie funkcjonować więcej oficjalnych zgrupowań i nurtów powiązanych nie tylko z rodzimymi wierzeniami, ale i szeroko rozumianym New Age. Przy tym sekty potrafią wyrastać niczym grzyby po deszczu i zaraz znikać bez śladu. Zupełnie, jakby ludzie zachłysnęli się emocjami i fantazjami, które powróciły do nich po roku marazmu. Na szczególną uwagę zasługuje zarówno powrót staropolskich kultów na teren kopca Kraka, jak i rozwijający się na południu miasta formalnie zarejestrowany nurt „Chór Mareny”, zachowujący się nieco na modłę elitarnego klubu – kultu. Media podają, że odwołuje się on do modnych ostatnimi laty w Krakowie wierzeń rodzimych, szczególnie Marzanny i Dziewianny. Chociaż często mówi się, że jest to kolejna sekta, która zaraz wygaśnie, pojawiają się też głosy, że nurtem coraz żywiej interesują się niezorganizowane grupy neopogańskie.

  • Rodzina – spis najważniejszych faktów historycznych, praw, funkcji oraz postaci.
  • Mapa domen Krakowa, z zaznaczeniem ciekawych miejsc.

Uwagi i logistyka:

  • Jeżeli będzie potrzeba, możemy być w klubie już od 14:00, aby dopiąć ostatnie ustalenia z graczami.
  • Prosilibyśmy o zbiórkę na godzinę 18:00, aby mieć czas na przebranie się i przygotowanie do gry. Część rzeczy będzie można zostawić sobie na zapleczu, nastawcie się jednak, że nie będzie wielkiej szatni dla graczy.
  • Gra zaczyna się punkt 19:00.
  • Po larpie oczywiście planowane jest afterparty, na które serdecznie zapraszamy.
  • Przypominamy, że podczas dramy nie dochodzi zazwyczaj do „następnego spotkania Rodziny”, albowiem jest to po prostu jeden z tych dni, kiedy akurat w Hejnale pojawia się więcej osób – zazwyczaj bez odgórnego powodu ku temu.
  • Gazeta „Kraków by Night” nie jest wampirzą gazetą, lecz zwykłą, drukowaną na potrzeby krakowskich lokali i klubów, nie ma nic wspólnego z Rodziną. Jest dostarczana wieczorami między innymi do Hejnału Nocy. 
  • Przewidziane są liczne zniżki dla graczy na barze, rozpiska będzie podana na facebooku.

Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *